środa, 4 grudnia 2013

Wyobraź sobie, że nie ma krajów i narodów
To nie jest trudne
Nie ma niczego, za co mielibyśmy zabijać, umierać
Nie ma religii
Wyobraź sobie tylko – wszyscy ludzie
Żyją w pokoju

piątek, 15 listopada 2013

Dziś jest cudowny dzień,jeden z najlepszych w moim życiu...w końcu nie codziennie jedzie się na koncert ulubionego zespołu, w dodatku gdy grają tak blisko..

czwartek, 7 listopada 2013


"Kochani moi,jak pięknie brzmią te słowa "Victoria-Wolność" Ale nie zawsze ludzie są wolni.
Dla tych wszystkich którzy bądź przebywali,bądź przebywają (W odosobnieniu) 
*Ktoś krzyczy*Kochajcie się! 
R:Ostatnie widzenie...



Co mam powiedzieć?
Pierdolone encyklopedie bez duszy
Otaczają mnie
Duszą
A ja wyję
Z bólu i bezsilności
Brak miłości
Brak empatii
Ogrom zła.

"Aby sobą być,prawdzie patrzeć w twarz
Kochać wszystkich ludzi i
pokój z sobą nieść"

Proszę...kierujmy się tym w życiu...


wtorek, 22 października 2013

Wiecie ze na podstawie "Kamieni na Szaniec" ma powstać film?Tak,tak ..wiecie 
Ale tak bardzo,bardzo się cieszę,czytałam książkę dużo wcześniej i ogólnie interesuje mnie II wojna światowa...po prostu jestem dumna z tego że jestem polakiem.Przez ten dzisiejszy rząd jest to bardzo trudne a wręcz niewykonalne (dla osób..innych)ale pomyślcie jak to było kiedyś,małe dzieci musiały a może i miały takie poczucie obowiązku  brać udział w  Powstaniu Warszawskim,harcerze i harcerki również brały udział w rożnych akcjach....Hmm widać że nie mam komu się wygadać,ten blog chyba nie jest o tej tematyce...Mimo to.

piątek, 18 października 2013

Rysunek mojego autorstwa,wiem ze dziełem sztuki on nie jest...ale jako tak wygląda hmm?

poniedziałek, 14 października 2013

Echmm Jim...

Wszystko jednak przeminie
rozłoży się na zielonej trawie
uśmiech, zaduma, spoglądanie
na jej delikatne
podobieństwo
do Królowej miłości,
która jak się zdaje
zakochała się
w jeźdźcu 

 

piątek, 11 października 2013

Świat sen

Smutny, jaki smutny człowiek uśpiony w zdarzeniach,
w zdarzeniach prawdziwych.
Jakbyś kreślił kółko na piasku, a w dębów cienie
jak w rzeczywiste zamki kolorowe powprawiał szyby.
Tak sobie nieroztropnie - niby przypominasz
dziecięce twierdze z piasku.
Uwierzyć łatwo: żyjesz tam,
a Teraz śnisz tylko
oślepiający sen piorunów, krzywdy i blasku.
Jakże spokojnie,
choć upłynął dwudziesty rok,
nie wierzyć w rzeki ognia, przez wiatr unoszonych ludzi,
tonąc po brzegi spojrzenia w rzeczywistość.
Ale ja się obudzę, ale ja się obudzę.

luty 41 r

Krzysztof Kamil Baczyński

Krótko zwięźle i na temat.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Y7VHYW6IN6w


Chodziłabym ^^
Wyobraźcie sobie...choć to na pewno trudne nie będzie.Idziesz ulicą pomiędzy szarymi budynkami...mijasz kolejnych szarych ludzi i zagubione spojrzenia....a tu te oto schody!Niby nic wielkiego bo to tylko schody "Dlaczego nie winda?" pomyślą inni ...ale ty patrzysz na nie z zachwytem..masz przeczucie ze jeśli tylko znajdziesz się na ich końcu Twoje życie nabierze pięknych kolorowych barw i w niczym nie będziesz przypominał tych ludzi an dole.

Każdemu by się taka przydała ;)


Czasem dobrze jest uciec od ulicznego zgiełku.

A gdyby tak wszyscy ludzie
Mogli przeżyć taki jeden dzień.
By wolność mogła wszystkich zbudzić
I powie wtedy : "Idźcie tańczyć to nie sen!".

poniedziałek, 7 października 2013

 San Francisco 


Scott McKenzie

                      If you're going to San Francisco
Be sure to wear some flowers in your hair
If you're going to San Francisco
You're gonna meet some gentle people there

For those who come to San Francisco
Summertime will be a love-in there
In the streets of San Francisco
Gentle people with flowers in their hair

All across the nation such a strange vibration
People in motion
There's a whole generation with a new explanation
People in motion people in motion

For those who come to San Francisco
Be sure to wear some flowers in your hair
If you come to San Francisco
Summertime will be a love-in there

If you come to San Francisco
Summertime will be a love-in there

niedziela, 6 października 2013


Wyobraź sobie teraz wysoką, drobniutką, 10-letnią dziewczynkę w gęstych blond włosach, za dużej flaneli ojca, zmasakrowanych trampkach i podartych dżinsach. Trzyma za rękę mamę i śpiewa:
WHISKYY MOJA ŻONO
JEDNAK TYŚ NAJLEPSZĄ Z DAMMM
Mamusiu...jak to szło?
JUŻ MNIE NIE OPUŚCISZ
NIE, NIE BĘDĘ SAM.
Idą przez dworzec. Jakiś żebrak z gitarą zaczął jej podgrywać, a ona usiadła obok niego i śpiewała, to co pamiętała, a na koniec (pomińmy okrzyki jej matki), pocałowała grajka w policzek i otarła łzę z jego brudnej od sadzy i potu twarzy. Wyjęła wszystkie drobniaki z kieszonek i wsypała biedakowi do futerału, obdarzyła uśmiechem i pobiegła, nie zważając na matkę, do kolejnych samotnych ludzi.
Widzicie? On płakał, był szczęśliwy. Był szczęśliwy, bo usiadłam na brudnej, zimnej posadzce razem z nim i śpiewałam.
Nie wiecie czym jest samotność- Tygrysek 



środa, 2 października 2013

Whisky 

Mówią o mnie w mieście
5  6  6  (6)  6  5

co z niego za typ
5  5   (4)  4  4

wciąż chodzi pijany
 
5  6  6  (6)  6  5

nie wie co to wstyd
 
4  (4)  5  5  (4)


brudny nie do mytek
(4)  (4)  (4)  5  6  6

w stajni ciągle śpi
 
5  5  (5)  (4)  5

czego szukasz w naszym mieście
 
 6  6  6  (5)  5  4  (4)  (4)

idź do diabla mówią ludzie
(
4) 5 (5) (5) 6 (6) 6 5

pełni cnót
5  6 (6)

ludzie pe-ełni cnót
4  4  (4)  (4)  4

ref.


whisky moja żono
5  6  6  (6)  6  5

jednak tyś najlepszą z da-am
4     4     5    6    6    (5)


już mnie nie opuścisz
5  6   6   (6)   6   5


nie-e nie będę sa-am
 6   6   6   (5)   5
http://www.youtube.com/watch?v=dI4a3YqyF_c&feature=player_detailpage

Chodźmy się wszyscy przytulić...

"Spróbujmy chwycić się wszyscy za ręce, a ziemia zamieni się w niebo. Zostawimy za sobą ten chory świat, uciekniemy wszyscy razem do raju. Och,gdyby tylko człowiek miał dłuższe ręce, mógłby wtedy objąć tych samotnych smutnych ludzi gdzieś daleko.Kocham was" -Kusz

wtorek, 1 października 2013


Kilka Cytatów

„Kiedy przyjechałem do Los Angeles i zacząłem chodzić do szkoły, jakoś nigdy nie udawało mi się przystosować do końca. Gdy miałem trzynaście lat, wreszcie powiedziałem sobie ‘pierdolę ten interes’, i przestałem się przejmować. I wtedy, ni stąd, ni zowąd, nagle wszyscy stali się fajni i moja popularność zaczęła rosnąć. To było naprawdę dziwne, ale mnie już na tym nie zależało. Chodziłem własnymi drogami: wagarowałem i ćwiczyłem na gitarze”- Slash
 „Nie chcę przez to powiedzieć, że jestem pierwszym rock’n’rollowcem, który nosi na scenie cylinder, ale CC to taki facet, który prawdopodobnie nigdy w życiu nie widział cylindra, zanim nie zobaczył go na mojej głowie. I wiesz, pewnego wieczoru dopadłem go w klubie Rainbow i powiedziałem mu z całym spokojem;’ Jeśli jeszcze raz zobaczę cię na scenie w cylindrze, zastrzelę cię’. Mówię ci, stary facet naprawdę zzieleniał. A ja nawet nie mam pistoletu. A gdybym go miał, nie wiedziałbym, jak z niego wystrzelić. Zresztą wcale nie jestem agresywny. Czułem tylko, że coś muszę powiedzieć. Niektórym ludziom trzeba czasami dokładnie wytyczyć granie, co wolno, a czego – nie”

 “Gusni są wciąż bliscy mojemu sercu, będę im lojalny póki umrę, tak myślę”
"Ginące gatunki"-Czyli poszukiwanie hipisów
Jakieś 30 lat temu facet, który celowo niedbale trzymał w ustach "skręta", był niemal uznawany przez lokalne dziewczyny ze środowiska "hipisów" jako symbol seksu. Okrzyknięty Jim'em Morrisonem czerwca nie mógł odpędzić się od przedstawicielek płci pięknej, natomiast płeć niemniej piękna, robiła wszystko, aby być takim jak on.
"Król" jak i jego "poddani" w zależności od rodzaju słuchanej muzyki należeli do jednej z podgrup "dzieci kwiatów". Spotykając się w rożnych miejscach na łonie natury rozmawiali o tym, ze świat jest przeciwko nim.
Aż tu nagle trach.....
Prawie niezauważalnie "subkulturowcy" przechodzą na druga stronę rzeki: oddane "glany" na rzecz powodzian dziewczyny pozamieniały na buty z wysokimi obcasami, chłopak ze "skrętem" w ustach został okrzyknięty "ćpunem miesiąca" i jest wytykany przez ludzi, którzy niegdyś ubierali się w szaty ze wzorkami kwiatów.
Ludzie ci bowiem stali się naszymi rodzicami i swój bunt musieli utopić w pieluchach.
Do Polski ideologia hipisowska przybyła z Ameryki z pewnym opóźnieniem. W prasie pisało się o zbuntowanej młodzieży, która coraz częściej uciekała z domów. Teraz niewielkie grupy ludzi próbują naprawić błąd naszych rodziców. Jednak niewielu jest takich, którzy potrafią porzucić szkole, chorego na kręgosłup ojca i kulejąca matkę dla noclegu pod mostem i dziennej porcji kawałka chleba, dla sadzenie kwiatów i opłakiwania gołębia, który wypadł z gniazda.
Prawdziwych hipisów już nie ma, są tylko Yuppie, którzy starają się cos w życiu osiągnąć, założyć rodzinę, a póki co żyć ideologia hipisów, buntować się, ale do granic rozsądku.
Wbrew pozorom dzisiejsza młodzież podochoci do życia "poważnie". Martwią się tym "co dalej?". Zdarza się, ze swój stres szkolny próbują utopić w papierosach, alkoholu, ale nie potrafią na tak wielka skale zorganizować "parady buntu".
"Dzieci kwiaty" zwiędły, pozostały tylko po nich wyblakłe dzwony, które ich potomkowie ubierają teraz na "Pierwszy Dzień Wiosny". Są jeszcze tacy, którzy próbują utrzymać "kult hipisowski" przy życiu, ale jest ich niewielu dlatego nazywani sa częściej "dinozaurami dzisiejszych czasów" niż hipisami.
Nie żyjemy już dla chwili, dla wspomnień, żyjemy dla przyszłości, pracujemy na emeryturę.
Alice Davidson (DUMB)
People are strange

Któregoś dnia rzucę to wszystko
i wyjdę rano, niby po chleb.
Wtedy na pewno poczuję się lepiej,
zostawię za sobą ten zafajdany świat.
Napełnię olejem pustą głowę i wrócę tam
– na aleję pełną róż.
Dżem,Mała aleja róż

Ilu z Nas chciałoby przejść się razem z Ryśkiem...na Alei róż..
JESIEŃ -KRZYSZTOF KAMIL BACZYŃSKI

Gdy ciało się dopali, pozostaną oczy-
gwoździe na wieku z hebanowych chmur.
Wyjdzie dzwonnik - zmarszczony jak jesienna ziemia,
długie nogi wisielców pociągną jak sznur.

I grom się stoczy z nieba jak jabłko, a deszcz
jak stado kruków będzie rzekę szarpał
pęknie drzewo zielone - moja smutna harfa
Jak pies zawyje za mną wierna pieśń.

Wtedy weźcie pomniki i rzućcie jak kamień
czasów martwych w dno nieba, w czarny marmur rzek
i przymarzłe do pracy utnijcie mi ramię
jak gałąź, aż wytryśnie z niej zieleń i krew.

Żeśmy w objęciach trupów spali, to juz znacie
śmierci profil zastygły i ostry jak nóż.
Żeśmy po schodach szli z czarnych ciał braci,
to weźcie szmatę ciała i rzućcie razem- w gruz.

A oczy mi wydrzyjcie i potoczcie dalej
jak ołowiane kule- podpalcie nimi wiatr,
by w czaszki nagie gwizdał - i niech tak się pali,
aż serca wam spopieli - i wyjmie z nich świat.

październik 1941r

Cześć!Założyłam tego bloga aby dodawać tu różne opowiadania(czasem i moje) ale przede wszystkim cytaty,przemyślenia,zdjęcia itd.Mam nadzieje że mój pomysł Wam się spodoba i będziecie często tutaj zaglądać ;)